Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

15 marca 2012

Konfiturka truskawkowa ze świeżą kolendrą

 


Taka ochota mnie naszła na truskawki. I na dżem. Pokombinowałam trochę i mi wyszło to cudo. Nie mogłam się zdecydować, jakie zioło dodać. Bazylii nie miałam (dopiero nieśmiało się przebiła przez ziemię w doniczce), tymianek dodaję do wszystkiego, więc chciałam odpocząć od niego. Został mi rozmaryn i kolendra. Rozmarynu się trochę boję (szczególnie tego świeżego - oswajam się z nim), a kolendra ze względu na swój cytrusowy, trochę pieprzowy i mocno wyrazisty aromat wydała mi się dobrym kompanem dla truskawki, cytryny i imbiru. Wanilia z kolei ujarzmia ostre smaki - "łagodzi obyczaje".

Potrzebujesz:
  • opakowanie truskawek (myślę że ok 400 gramów)
  • jabłko
  • sok z połowy cytryny + skórka
  • kawałek (około dwucentymetrowy) świeżego korzenia imbiru
  • łyżka stołowa octu balsamicznego
  • goździk albo dwa
  • aromat waniliowy i śmietankowy
  • 15 listków świeżej kolendry
  • płaska łyżeczka żelatyny (opcjonalnie) rozpuszczona w odrobinie gorącej, ale nie wrzącej wody
  • coś do posłodzenia - według uznania
Truskawki  kroimy w plasterki. Jabłko obieramy ze skórki, oddzielamy gniazdo nasienne i kroimy na małe kawałki. Truskawki, jabłko, sok z cytryny, starty korzeń imbiru, goździki, ocet balsamiczny i środek słodzący umieszczamy w garnuszku i dusimy. Im dłużej tym lepiej. Myślę, że około 45 minut na małym ogniu, aż do całkowitego rozgotowania się owoców i uzyskania dosyć gęstego sosu. Sos przekładamy do blendera wraz z kolendrą, otartą skórką z cytryny i aromatami i blendujemy na gładką masę. Na sam koniec wlewamy roztwór z żelatyny i mieszamy dokładnie za pomocą blendera. Żelatyna nie jest konieczna, ponieważ pektyny zawarte w jabłku także powinny zagęścić konfiturę.

Z podanych ilości składników wyszło około 300 ml konfitury.



Sama byłam ciekawa, co z tego wyjdzie. Ale z ręką na sercu serdecznie polecam. Smaki się doskonale ze sobą łączą, dając niecodzienny efekt. A na pewno nie taki, jak pamiętam z rodzinnego domu, kiedy to rodzice robili truskawkowy dżem.

Smacznego!


Owsianka z truskawkami

 

Ostatnio mam straszne zachciewajki. Po prostu miewam na coś ochotę już, teraz, zaraz. Tak było wczoraj z truskawkami. Musiałam kupić, pomimo że właściwie nie mają teraz smaku. Ale co tam - pomyślałam- może trafię chociaż na jedną, którą zjem z przyjemnością. Z miseczki ubyło osiem ogromnych truskawek, które zostały spożyte w towarzystwie Cabernet Sauvignon, a resztę zostawiłam na śniadanie.

Potrzebujesz:
  • 3 łyżki stołowe płatków owsianych górskich namoczonych w wodzie dzień wcześniej
  • dowolne bakalie (u mnie figi, wędzone śliwki, morele i orzeszki ziemne solone oraz z miodem)
  • coś do posłodzenia
  • aromat waniliowy
  • przyprawy (u mnie cynamon, ale powoli mi się nudzi - może jakieś sugestie?)
  • pół do trzy czwarte szklanki mleka
  • kilka truskawek pokrojonych w plasterki
Wszystkie składniki, oprócz truskawek, przekładamy do małego garnuszka i czekamy aż mleko się zagotuje (na niewielkim ogniu). Warto przypilnować, żeby nie uciekło. Następnie czekamy, aż nasza owsianka trochę zgęstnieje - to znak, że jest gotowa, po czym przekładamy ją do naczynia i dodajemy truskawki. 

Owsianka + kawa z mlekiem = moje ulubione śniadanie :)

Smacznego!